Jack Dorsey, współzałożyciel Twittera (dziś X) i prezes Block, zasugerował powrót kranu z Bitcoinem.
To ogłoszenie szybko przyciągnęło uwagę całej społeczności kryptowalut. Pojawia się proste pytanie: czy znów będzie można zdobyć niewielkie ilości Bitcoina za darmo?
Kran z Bitcoinem rozdziela niewielkie ilości BTC w zamian za proste czynności, na przykład rozwiązanie captchy, obejrzenie reklamy albo rejestrację.
Te narzędzia początkowo miały wprowadzać nowych użytkowników w świat Bitcoina. Pomagały ludziom testować portfele i dokonywać transakcji bez inwestowania własnych pieniędzy.
Aby zrozumieć znaczenie tej inicjatywy, warto wrócić do początków. Satoshi Nakamoto uruchomił Bitcoina w 2009 roku, gdy jego wartość rynkowa była prawie zerowa.
W tamtych czasach największą przeszkodą był brak dostępu—nawet zdobycie małej ilości BTC było trudne.
W 2010 roku coś się zmieniło. Gavin Andresen stworzył jeden z pierwszych znanych kranów. Rozdawał do 5 BTC za rozwiązanie captchy.
Wtedy taka ilość była niewiele warta. Z perspektywy czasu stało się to jednym z najhojniejszych narzędzi do wprowadzenia w historii kryptowalut.
Pierwsze krany odegrały ważną rolę w popularyzacji Bitcoina. Pozwalały tysiącom użytkowników uczyć się przez działanie.
Jednak kiedy cena Bitcoina wzrosła od centów do tysięcy USD, takie rozdawnictwo stało się nie do utrzymania.
Z czasem krany się rozwinęły. Dziś wiele z nich oferuje grywalizację, moduły edukacyjne, systemy poleceń lub mikropłatności. Decyzja Dorseya zapada w momencie, gdy Bitcoin jest znacznie dojrzalszy.
Block już pozwala na kupno Bitcoina i jego przechowywanie przez Cash App. Nowy kran może być łatwym punktem wejścia, szczególnie dla użytkowników z rynków wschodzących lub sceptycznych wobec skomplikowania krypto.
Szerszy kontekst ma znaczenie. Po zatwierdzeniu ETF-ów na Bitcoina w Stanach Zjednoczonych i coraz większej integracji z systemami płatniczymi adopcja instytucjonalna i detaliczna przyspiesza.
Niektóre rządy zaczynają nawet rozważać Bitcoina jako część rezerw strategicznych.
Kran wspierany przez taką firmę jak Block może wywołać kolejną falę wprowadzania nowych użytkowników. Członkowie społeczności już porównują to do początków Bitcoina.
Nadal nie wiadomo wszystkiego. Nie jest jasne, ile BTC będzie rozdawane, czy będą limity albo czy system wykorzysta sieć Lightning do natychmiastowych wypłat. Block nie podał jeszcze szczegółów technicznych.
Jednak sygnał jest oczywisty. Dorsey nadal walczy o to, by Bitcoin był otwartym, dostępnym systemem finansowym – nie tylko aktywem dla inwestorów.
Mówiąc prosto, krany obniżają bariery wejścia. Oddają pierwotną ideę Bitcoina: pieniądz peer-to-peer dla każdego. Jeśli to się uda, ta wizja znów może stać się rzeczywistością.
Na razie rynek czeka. Kolejna faza zależy od tego, co Block ujawni w najbliższych dniach.
BeInCrypto Polska - Jack Dorsey sygnalizuje powrót kraników Bitcoin


