Edukator naukowy Bill Nye ostro zaatakował prezydenta Donalda Trumpa w piątek, krytykując proponowane przez jego administrację cięcia w budżecie NASA jako "zaskakujące, nielogiczne i bardzo niepokojące" w zjadliwym nowym artykule opinii.
Pisząc dla MSNOW w następstwie historycznego powrotu załogi Artemis II – pierwszej misji na Księżyc od 1972 roku – Nye argumentował, że moment świętowania jest przyćmiony przez plany Trumpa dotyczące drastycznego cięcia finansowania nauki kosmicznej.

"Proponowane cięcia zakończyłyby 53 misje naukowe NASA, marnując ponad 13 miliardów dolarów inwestycji podatników i zatrzymując rozwój niemal każdej przyszłej misji naukowej NASA" – według Nye'a, najbardziej znanego z prowadzenia popularnego programu edukacyjnego "Bill Nye the Science Guy". Dodał, że takie redukcje byłyby "zniewagą dla naszych astronautów i całej załogi NASA".
Nye skrytykował również proponowane cięcia w edukacji STEM, nazywając wysiłki mające na celu wyeliminowanie programów informacyjnych NASA "dość osobistymi" i ostrzegając, że zaszkodzą długoterminowemu przywództwu naukowemu kraju.
"Nie możemy na to pozwolić" – oświadczył Nye, wzywając Amerykanów do sprzeciwienia się "drakoński cięciom" administracji MAGA. Wskazał na rosnącą globalną konkurencję w przestrzeni kosmicznej, szczególnie z Chinami, i zakwestionował, dlaczego USA miałyby "oddać prowadzenie" w tak kluczowym momencie.
"NASA to najlepsza marka, jaką ma nasz naród" – powiedział Nye czytelnikom w piątek. Argumentował, że eksploracja kosmosu odzwierciedla Amerykę "w najlepszym wydaniu" – i ostrzegł, że porzucenie inwestycji naukowych "byłoby niegodnym wyborem".
"Jeśli Artemis II pokazał nam cokolwiek, to to, że społeczeństwo, w całym spektrum politycznym, silnie popiera eksplorację kosmosu, odkrycia naukowe i głębsze zrozumienie wszechświata oraz naszego miejsca w nim" – podsumował.
Trump ze swojej strony w piątek pogratulował załodze Artemis we wpisie na Truth Social, chwaląc ich podróż jako "spektakularną", a lądowanie jako "doskonałe".
"Nie mógłbym być bardziej dumny!" – napisał Trump.


