W poszukiwaniu tańszego i bardziej niezależnego systemu energetycznego Europa może zwrócić się jedynie do chińskiej technologii. Czy oddają kraj w ręce „wyłącznika"? Słońce byłoW poszukiwaniu tańszego i bardziej niezależnego systemu energetycznego Europa może zwrócić się jedynie do chińskiej technologii. Czy oddają kraj w ręce „wyłącznika"? Słońce było

Gdy Europa wita chińską energię słoneczną, niektórzy widzą w tym konia trojańskiego

2026/04/16 23:00
9 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem [email protected]

W poszukiwaniu tańszego i bardziej niezależnego systemu energetycznego Europa może polegać tylko na chińskiej technologii. Czy przekazują krajowi „wyłącznik awaryjny"?

Słońce było niemal w swoim szczycie nad centrum kontroli, kiedy mapy zaczęły migać: najpierw z zielonego na czerwony, a potem nagle na czarny. 

W ciągu kilku sekund dziesiątki tysięcy małych instalacji solarnych na dachach w zachodniej i środkowej Europie odłączyło się od sieci. Same w sobie każde odłączenie miało niewielkie znaczenie — ale ponad pięć gigawatów, równowartość trzech największych elektrowni gazowych kontynentu, właśnie jednocześnie przestało działać. Teraz cała sieć się wyłączała. To był atak hakerski. W całej Europie sieci telekomunikacyjne zawodziły, dezorganizując koordynację reakcji i zakłócając działanie służb ratunkowych. Instalacje wojskowe i szpitale przestawiały się na agregaty awaryjne, a rafinerie ropy wstrzymywały produkcję. 

To jeszcze się nie wydarzyło – na razie. To wersja scenariusza opisanego przez ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, funkcjonowania sieci i geostrategii w raportach i wywiadach z Reynolds Center. Ma silne podobieństwa do rzeczywistej awarii zasilania w 2025 roku w Hiszpanii i Portugalii, kiedy tysiące małych instalacji solarnych odłączyło się w zaledwie 38 sekund. Ta trwająca cały dzień przerwa została spowodowana przez niezamierzone awarie systemu i kosztowała przedsiębiorstwa miliardy euro. Eksperci uważają, że celowa zakłócenie mogłoby być znacznie bardziej szkodliwe. 

Podczas gdy szybkie rozprzestrzenianie się energii słonecznej w Europie jest promowane jako odpowiedź na zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego związane z importowanymi paliwami kopalnymi, może również stanowić nowy i potencjalnie dewastujący rodzaj zagrożenia bezpieczeństwa. Dominująca rola jednego kraju — Chin — w niemal wszystkich częściach łańcucha dostaw energii słonecznej jest głównym problemem, co skłania niektórych do ostrzeżenia, że Europa zastępuje jeden rodzaj zależności energetycznej innym. 

W przeciwieństwie do węgla czy gazu zasilających tradycyjną elektrownię cieplną, słońce nie może zostać poddane blokadzie. I w przeciwieństwie do tych tradycyjnych elektrowni, dostawa energii słonecznej jest zbyt rozproszona geograficznie, aby znaczące moce mogły zostać zniszczone przez pojedynczy atak rakietowy. Jednak te same czynniki chroniące energię słoneczną przed tradycyjnymi formami ataku, jak obawiają się badacze, mogą również uczynić ją wektorem bardziej niekonwencjonalnego sabotażu w przyszłości. 

Atak może nawet nie wymagać uruchomienia, aby osiągnąć pożądany efekt. Łącząc chińską dominację nad wszystkimi częściami łańcucha dostaw energii słonecznej z historią sponsorowanych przez państwo cyberataków i niepokojącymi przepisami dotyczącymi ujawniania zagrożeń, niektórzy badacze wyobrażają sobie, że Chiny wykorzystują groźbę załamania sieci zasilanej energią słoneczną jako dźwignię wobec bezpieczeństwa i niezależności Europy: miecz Damoklesa nad głową kontynentu. Ale zakres tego zagrożenia — i pytanie, czy Chiny kiedykolwiek z niego skorzystają — jest przedmiotem intensywnej debaty. 

Hakowanie falownika

Jeśli mieczem w tym scenariuszu są panele słoneczne, rozłożone na dachach całego kontynentu, to włosiem końskim, na którym wisi, są falowniki słoneczne, łączące każdą z tych instalacji z siecią. 

W miarę jak rola odnawialnych źródeł energii rosła, falowniki stały się ważniejsze i bardziej złożone. Konwertując prąd stały z energii słonecznej na zgodny z siecią prąd zmienny, falowniki zapewniają również zdalne monitorowanie, koordynują dostawy energii odnawialnej z magazynowaniem w bateriach i mogą pomóc w proaktywnej stabilizacji sieci poprzez modulowanie mocy wyjściowej. Wiele z tych funkcji jest kontrolowanych przez internet, czyniąc falowniki urządzeniami „cyber-fizycznymi", jak określa to badacz cyberbezpieczeństwa Daniel dos Santos, w których „świat cyfrowy może wpływać na rzeczy w świecie fizycznym".

Scenariusz, który on i inni badacze rozmówcy tego artykułu przewidują, obejmuje przejęcie tego połączenia internetowego w tysiącach — lub nawet milionach — falowników jednocześnie. Napastnik prawdopodobnie wykorzystałby ten dostęp do spowodowania gwałtownych i nieprzewidywalnych wahań dostaw, przeciążając już i tak napięty system sieci w jego zdolności do utrzymania stabilnego napięcia. Jak miało to miejsce podczas awarii na Półwyspie Iberyjskim w zeszłym roku, sprzęt bezpieczeństwa w innych instalacjach energetycznych mógłby automatycznie się wyłączyć, aby się uratować, gdy obciążenia wzrosną powyżej lub spadną poniżej ustalonych granic bezpieczeństwa, prowadząc do kaskadowej awarii zasilania na ogromnych obszarach kontynentu. 

Panele słoneczne w południowej Hiszpanii. Nagłe odłączenie tysięcy instalacji solarnych w całym kraju spowodowało trwającą cały dzień awarię zasilania w 2025 roku. Zdjęcie: Reuben J. Brown

Wiceprezes ds. badań w Forescout Technologies z siedzibą w Holandii, dos Santos jest jednym z małej grupy hakerów white-hat, którzy zidentyfikowali prawie dziesiątki luk w cyberbezpieczeństwie w wiodących na rynku markach falowników słonecznych, które mogą zostać wykorzystane do wywołania takiego ataku. Jeden z nich znajduje się na jego własnym dachu. Podobnie jak około jedna trzecia holenderskich domów, nowy budynek dos Santosa w Rotterdamie jest wyposażony w panele słoneczne podłączone do sieci przez potencjalnie zagrożony falownik. „I okazuje się, że jest chiński", powiedział. „Nie przez przypadek, ale przez prawdopodobieństwo... dominują na rynku".

Podobnie jak w przypadku paneli słonecznych, europejscy, amerykańscy i japońscy producenci przewodzili początkowym innowacjom i wczesnej produkcji falowników słonecznych. Ale agresywne subsydia i konkurencja, w połączeniu z ogromnym popytem w kraju pochodzenia, dały w ostatniej dekadzie chińskim firmom kontrolujący udział w globalnej podaży, oferując produkty po niższej cenie niż ich zachodni odpowiednicy. Dziś największy europejski producent — niemiecki SMA — ma jedną dziesiątą mocy produkcyjnej największego chińskiego producenta, Huawei. 

Łącznie falowniki tego kraju kontrolują obecnie setki gigawatów europejskiej energii słonecznej. Manipulowanie mocą wyjściową zaledwie ułamka tych urządzeń podczas szczytowego słonecznego południa wystarczyłoby do spowodowania powszechnej „nędzy", powiedział Willem Westerhof, badacz, który jako pierwszy odkrył potencjalny scenariusz ataku na falownik w 2016 roku. 

Luki nie są wyłączne dla chińskich falowników — dos Santos zidentyfikował jedną w systemie SMA — ale często są poważniejsze. A chińskie firmy zwykle podchodzą bardziej nonszalancko do naprawiania luk, gdy je znajdą, według badaczy. „Byłem zaskoczony niedojrzałością" chińskich producentów, powiedział dos Santos. „Nie rozumieją kwestii bezpieczeństwa". 

Westerhof był bardziej bezpośredni, używając wulgaryzmu do opisania protokołów cyberbezpieczeństwa większości chińskich producentów. „Znajdziesz poważne luki", powiedział. „A nawet jeśli spróbujesz odpowiedzialnie ujawnić, nie otrzymasz nic". Według jego wiedzy tylko kilka firm poważnie traktuje ryzyko związane z falownikami słonecznymi, w tym Huawei i SMA.

Geopolityka energii słonecznej

Dla niektórych rola chińskich firm wykracza poza niedbałe nadużycie.

W maju ubiegłego roku Reuters poinformował o dowodach na obecność „nieautoryzowanych urządzeń komunikacyjnych" w chińskich falownikach słonecznych w Stanach Zjednoczonych, wywołując obawy, że mogą być używane jako bezpośrednie urządzenia zdalnego sterowania. W styczniu analiza Departamentu Energii stwierdziła, że urządzenia były „nieszkodliwe" i „niezamierzone", ale ten epizod jest nadal wspominany z niepokojem przez obserwatorów branży.

Dwa lata wcześniej Microsoft ostrzegł badaczy i rząd USA, że sponsorowana przez chińskie państwo grupa hakerska o nazwie Volt Typhoon prowadziła nadzór nad instalacjami infrastruktury krytycznej w Guam i na kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych, prawdopodobnie w przygotowaniu do ataku. Ujawnienie nastąpiło po chińskiej ustawie z 2021 roku, która wymaga od firm działających w kraju ujawniania nienaprawionych luk w zabezpieczeniach częściom rządu, w tym ministerstwom, które wcześniej były odpowiedzialne za kilka sponsorowanych przez państwo ofensywnych operacji hakerskich. W przypadku jego dominacji rynkowej w falownikach słonecznych, to „oczywiście może stać się bronią do wykorzystania", powiedział dos Santos. 

Ale istnieje znaczna niezgoda między analitykami energetycznymi Chin a zachodnimi badaczami bezpieczeństwa co do tego, czy Chiny rzeczywiście starałyby się wykorzystać swoją rosnącą pozycję dźwigni w europejskim systemie sieci do osiągania celów geopolitycznych.

Pierwsza grupa postrzega chiński impet produkcyjny energii odnawialnej głównie jako odpowiedź na wewnętrzne obawy, z życzliwymi skutkami ubocznymi dla innych krajów. „Zawsze wierzymy, że najwyższym priorytetem dla decydentów jest budowanie domu jako lepszego miejsca do życia", powiedział Muyi Yang, starszy analityk w think tanku ds. energii odnawialnej Ember, który pochodzi z Chin. Około połowa sprzętu słonecznego produkowanego przez chińskie firmy jest rozmieszczana w samych Chinach, czyniąc je najszybciej elektryfikującym się krajem na ziemi i pozwalając mu zmniejszyć zależność od importu, skutki zmian klimatycznych i zanieczyszczenia powietrza. Tymczasem jego eksport słoneczny pomaga „budować lepsze środowisko zewnętrzne, które może wspierać dalszy postęp chińskiej gospodarki", powiedział Yang. „I z tej perspektywy nie sądzę, że jest częścią strategii Chin, że Chiny chcą zdominować łańcuch dostaw czystej technologii, a następnie wykorzystać to do zdominowania świata".

Ale analitycy bezpieczeństwa w Europie przyjmują bardziej jastrzębi ton. 

Pod koniec 2025 roku Chiny wykorzystały swoją niemal całkowitą dominację w dostawach metali ziem rzadkich w odpowiedzi na amerykańskie cła, nakładając embargo eksportowe na wszystkie kraje. Europa i jej wysoce zależny przemysł obronny zostały trafione w ogień krzyżowy. Analitycy, w tym Caspar Hobhouse z EU Institute for Security Studies, widzą podobne zagrożenia bezpieczeństwa w dominacji Chin w technologii słonecznej. Na przykład, spójrz na Kubę, gdzie Chiny dokonały dużych darowizn sprzętu słonecznego, aby pomóc wyspie przetrwać kampanię „maksymalnej presji" prezydenta Donalda Trumpa, mającą na celu umocnienie amerykańskiej kontroli nad Karaibami. 

„Świat klimatyczny jest bardzo miękki wobec Chin", powiedział Hobhouse, i „ma tendencję do bycia faktycznie dość ślepym na to, ponieważ widzą, że Chiny są tym fantastycznym akceleratorem zielonej transformacji". Ale wierzy, że „to jest absolutnie zamierzona polityka w imieniu państwa chińskiego" wykorzystania dominującej pozycji, jaką ma w technologiach stojących za tą zmianą, jako „punktu dźwigni w geopolityce, kiedy — nie jeśli — kiedy coś się stanie". To coś może być ruchem w długo sygnalizowanym zamiarze Chin przejęcia Tajwanu; jego potencjalny dostęp do wystarczającej liczby falowników słonecznych, aby wyłączyć europejską sieć, może odegrać rolę.

Strukturalna zależność od Chin

Istnieje niewiele krótkoterminowych alternatyw dla chińskiej technologii energii odnawialnej dla Europy, stojącej w obliczu drugiego wielkiego kryzysu energetycznego w ciągu czterech lat, bezpośrednio wynikającego z jej zależności od importu paliw kopalnych. Poszukując tańszego, bardziej niezależnego systemu energetycznego, obecnie ma tylko jedno miejsce, do którego może się zwrócić.

Pogląd, że ta strukturalna zależność powinna zostać skorygowana, przekracza debatę geopolityczną. Dla badaczy cyberbezpieczeństwa, którzy obawiają się dramatycznych wyłączeń sieci zorganizowanych przez hakerów wspieranych przez państwo, są zwolennicy energii odnawialnej, którzy widzą bardziej przyziemne niebezpieczeństwa w nadmiernie skoncentrowanym łańcuchu dostaw. Sytuacja nie jest niepodobna do kontroli Tajwanu nad 90 procentami globalnej zaawansowanej produkcji półprzewodników, co wzbudza równy strach u jastrzębi polityki zagranicznej Chin i entuzjastów łańcucha dostaw, którzy martwią się o podatność wyspy na trzęsienia ziemi.

„Myślę, że staliśmy się bardzo komfortowi z tym w naszym zglobalizowanym systemie handlowym: że nie ma problemu, aby inne kraje po prostu produkowały rzeczy ze względu na ich przewagę konkurencyjną", powiedziała Belinda Schäpe, analityk polityki chińskiej w Centre for Research on Energy and Clean Air. „Ale teraz również zaczynamy zdawać sobie sprawę, że są z tym pewne kompromisy, nie tylko dlatego, że to Chiny i ponieważ są pewne wrażliwości polityczne, na które nie możemy wpływać: to jest również po prostu nieodłączne ryzyko łańcucha dostaw".

Być może z innych powodów Hobhouse się zgadza. „Spałbym znacznie lepiej w nocy, gdyby Chiny kontrolowały tylko 50 procent" produkcji słonecznej, powiedział. Ale Europa do tej pory borykała się z dywersyfikacją tego łańcucha dostaw w obrębie własnych granic. Wysoka cena energii to jeden z wielu przeciwnych wiatrów. 

Zamiast tego następna fala przemysłu słonecznego może pochodzić z bardziej nieoczekiwanego miejsca: kontynentu z niewielką wcześniejszą historią produkcji słonecznej lub w ogóle produkcji masowej — ale z młodą siłą roboczą i ogromnym zapotrzebowaniem na energię odnawialną. Może zamiast tego narodzić się w Afryce.

Następnie w Cracking The Sun: Afryka przeżywa kolosalny boom słoneczny. Czy może budować panele również? 

Post Gdy Europa wita chińską energię słoneczną, niektórzy widzą konia trojańskiego pojawił się najpierw na The Reynolds Center.

Okazja rynkowa
Logo RedStone
Cena RedStone(RED)
$0.1466
$0.1466$0.1466
+0.82%
USD
RedStone (RED) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

USD1 Genesis: 0 Fees + 12% APR

USD1 Genesis: 0 Fees + 12% APRUSD1 Genesis: 0 Fees + 12% APR

New users: stake for up to 600% APR. Limited time!