'Nie chcę żyć z mężczyzną, który obiecuje poprawę, gdy pozwolę mu wrócić do mojego życia, tylko po to, by po kilku miesiącach doświadczyć kolejnej zdrady''Nie chcę żyć z mężczyzną, który obiecuje poprawę, gdy pozwolę mu wrócić do mojego życia, tylko po to, by po kilku miesiącach doświadczyć kolejnej zdrady'

[Dwa podejścia] Mimo dowodów mąż nie przyzna się do zdrady

2026/01/18 13:00

Dział Life and Style portalu Rappler prowadzi rubrykę porad prowadzoną przez parę Jeremy Baer i psycholog kliniczną dr Margaritę Holmes.

Jeremy posiada tytuł magistra prawa z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Przez 37 lat pracował jako bankier na trzech kontynentach, a od ostatnich 10 lat szkolił się z dr Holmes jako współwykładowca i, okazjonalnie, jako współterapeuta, szczególnie z klientami, których problemy finansowe wpływają na ich codzienne życie.

Wspólnie napisali dwie książki: Love Triangles: Understanding the Macho-Mistress Mentality oraz Imported Love: Filipino-Foreign Liaisons.


Szanowna dr Holmes i Panie Baer:

Kazałam mojemu mężowi „Samowi" opuścić nasz dom po tym, jak zdobyłam dowód, że spotyka się z innymi kobietami. Zaprzeczył temu, ale wynajęłam detektywa, a jednak nawet gdy pokazałam mu zdjęcia, które detektyw zdobył, nadal temu zaprzeczał.

Wtedy wiedziałam, że to bez sensu. To trzeci raz, kiedy przyłapałam go na zdradzie. Ale nigdy ani razu nie przyznał, że zdradza.

Pierwsze dwa razy mu wybaczyłam. Ale tym razem jest mi zbyt trudno to zrobić. Ciągle przeprasza za to, że mnie skrzywdził, nigdy nie przyznając się do niewierności mimo dowodów na to.

Nasz syn (5 lat) zawsze za nim płacze, chociaż spędza z ojcem każdy weekend. Czuję się winna, ilekroć widzę go płaczącego.

Jestem zdecydowana tym razem się z nim rozstać, ale moja matka, samotna mama, która mnie wychowała, mówi, żebym przemyślała to „100 razy, a potem jeszcze sto razy", ponieważ wychowywanie dziecka bez wsparcia jest tak trudne. 

Było jej tak ciężko, gdy określano ją jako „separadę" (kobieta w separacji od męża), mówiła mi to wielokrotnie. Mówi, że nie próbuje przekonać mnie do zostania, ale chce, żebym zdała sobie sprawę, że samotne wychowywanie dziecka nie jest łatwe.

Mam dobrą pracę i nie potrzebuję, żeby mój mąż wspierał mnie i nasze dziecko finansowo. Myślę, że to jest najważniejsza rzecz, nieprawdaż?

Proszę, powiedzcie mi, co robić. Nie chcę żyć z mężczyzną, który obiecuje być dobrym, gdy tylko pozwolę mu wrócić do mojego życia, by po kilku miesiącach doświadczyć kolejnej zdrady. Co myślicie? Czy moja matka ma rację? 

Cora


Droga Coro,

Bardzo jasno przedstawiasz, dlaczego chcesz teraz trwale rozstać się z mężem Samem — seryjne niewierności i odmowa wzięcia odpowiedzialności. Mniej jasne jest, dlaczego tym razem jest inaczej, skoro wcześniej mu wybaczałaś. Ponadto wciąż masz wątpliwości, zarówno z powodu dziecka, jak i obaw twojej matki.

Twoja matka podnosi dobre argumenty. Bycie samotną matką jest trudne, ale istnieją znaczące różnice między jej doświadczeniem, gdy byłaś dzieckiem, a samotnym rodzicielstwem, jakie ty doświadczysz obecnie.

Po pierwsze, piętno związane z byciem „separadą" zmniejszyło się, jeśli nie zniknęło, przynajmniej w obszarach miejskich. Dzieje się tak po części dlatego, że jest to teraz znacznie bardziej powszechne, a po części dlatego, że żyjemy w bardziej liberalnej epoce.

Po drugie, mówisz, że nie potrzebujesz finansowego wsparcia męża. Zbyt często opcje kobiet są ograniczone z powodu braku niezależności finansowej, więc to ogromny postęp, że jesteś w stanie działać samodzielnie.

To zrozumiałe, że twoje dziecko ucierpi, jeśli się rozstaniecie, ale powinnaś też pamiętać, że ucierpi również, jeśli zostaniecie razem. 

Ty i Sam jesteście wzorami dla waszego dziecka i będzie on bardzo świadomy tego, jak układa się wasz związek z Samem. Może jeszcze nie rozumieć niuansów, ale w miarę dorastania na pewno zrozumie. Będzie świadkiem twojej gotowości do wielokrotnego wybaczania Samowi, a także jego zaprzeczeń, a jego poglądy na małżeństwo i role małżonków zostaną ukształtowane przez twoje decyzje.

Tak jak są dzieci, które żałują, że ich rodzice się rozstali, tak są też inne dzieci, które żałują, że ich nie zrobili! Dlatego należycie rozważ przykład, jaki dajesz swojemu dziecku.

Wreszcie, odpowiadając na twoje pytanie, czy twoja matka ma rację, tak, ma ją, ale to nie jest decydujące. Nie porównuje podobnych rzeczy. Masz szansę stworzyć nowe życie dla siebie i swojego dziecka. Skorzystaj z tego i pokaż mu, że silna, niezależna kobieta nie potrzebuje niewiernego męża. Bądź wzorem matki i żony, który będzie mu służył dobrze jako dorosłemu. 

Pozdrawiam, 

JAFBaer


Droga Coro,

Dziękuję bardzo za twój list. Pozwól, że najpierw odpowiem na twoje ostatnie (i jedyne wyrażone pytanie): „Czy twoja matka ma rację?"

Jeśli chodzi o jej uczucia, zdecydowanie tak… ponieważ to są jej uczucia i ufa ci, i pozwoliła sobie być wobec ciebie wrażliwą, dzieląc się z tobą. 

Czy twoja matka ma rację co do tego, co powinnaś zrobić ze swoim życiem? Niekoniecznie. W rzeczywistości, na podstawie tego, co nam powiedziałaś, powiedziałabym, że zdecydowanie się myli.

Po pierwsze, wydaje się, że nie słucha naprawdę twoich obecnych potrzeb i przyszłych celów. Wydaje się również nieświadoma zasobów, które posiadasz.

Po pierwsze, twoje potrzeby: moim zdaniem musisz rozstać się z mężem — mężczyzną, który złamał przysięgę małżeńską i był ci niewierny co najmniej trzy razy. 

Musisz też zdystansować się od mężczyzny, który nie ma nawet uprzejmości przyznać się do tego, co zrobił, nie raz czy dwa, ale trzeci raz! Jak może przestać robić to, co obiecuje przestać robić, gdy udaje, że nie zrobił tego, co faktycznie zrobił? To klasyczne gaslighting. To czyn, który nie śmie wymówić swojego imienia.

Po drugie, twoje cele: wydaje się, że jednym z twoich najważniejszych celów jest nie „uszkodzić" na stałe swojego syna przez separację. Wierzę, że pan Baer zapewnił cię, że to nie jedyna opcja. Przedstawił jasne opcje, jak chronić syna w sposób, w jaki jesteś w stanie to zrobić.

Innym celem, jaki wydajesz się mieć, jest życie w spokoju. Z pewnością nie możesz żyć w ten sposób, jeśli ciągle czekasz „aż spadnie drugi but" — czekając, kiedy ponownie znajdziesz dowód jego niewierności. Jak możesz żyć w spokoju, gdy nie jesteś nawet zrelaksowana we własnym domu?

Wreszcie, twoje zasoby: Nie tylko twoje zasoby finansowe, ale, co ważniejsze, twoja siła emocjonalna. Jedną z nich jest twoja determinacja, by w końcu żyć uczciwym życiem, ponieważ nie będziesz już udawać, że twoje małżeństwo opiera się na wzajemnym zaufaniu i szacunku. 

Inną jest twoja odwaga: wydaje się, że masz jasne wyobrażenie o trudnościach, jakie prawdopodobnie napotkasz, jeśli też staniesz się „separadą" jak twoja mama, i jesteś przygotowana na wszystko w tym zakresie. Brawo dla ciebie!

Niewierzenie w trafność przewidywań twojej mamy nie oznacza, że jej nie szanujesz. To po prostu uznanie, że ktoś, kto nie zadał sobie trudu, by wysłuchać, co naprawdę się z tobą dzieje, nie jest w stanie prosić cię o porównanie jej sytuacji do twojej.   

Życzę ci najlepszego, 

MG Holmes 

– Rappler.com

Okazja rynkowa
Logo Notcoin
Cena Notcoin(NOT)
$0.0006107
$0.0006107$0.0006107
-6.63%
USD
Notcoin (NOT) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.