Jako prawnik fintech poruszający się w jednym z najszybciej zmieniających się środowisk branży, Lois Iheanyichukwu rozwinęła szósty zmysł dla wczesnych sygnałów ostrzegawczych, które inni pomijają.
Zazwyczaj objawia się to w wzorcach, a nie pojedynczych zdarzeniach, wyjaśnia. Decyzje są podejmowane bez właściwej dokumentacji. Kwestie regulacyjne są odkładane zamiast być rozwiązywane. Kluczowe obowiązki są niejasne.
To są ciche strukturalne pęknięcia, które przekształcają drobne problemy w poważne problemy prawne. A w fintech, gdzie produkty ewoluują nieustannie, a krajobraz regulacyjny zmienia się jak piasek, te pęknięcia mogą stać się przepaściami z dnia na dzień.
Błędy, które Lois widzi najczęściej, nie są celowe. Wynikają z koncentracji na wzroście i realizacji... zrozumiałych priorytetów dla każdego startupu czy rozwijającej się firmy. Ale mimo to tworzą znaczące ryzyko:
Przeczytaj również: Jak nowa ustawa podatkowa wpłynie na agentów POS
Największe ryzyko prawne w technologii nie pochodzi od złośliwych aktorów czy lekkomyślnych decyzji. Pochodzi od prędkości.
"Produkty nie pozostają statyczne", mówi Lois Iheanyichukwu. "Zespoły wprowadzają ciągłe ulepszenia. Praca prawna polega właściwie na nadążaniu za tymi zmianami i upewnieniu się, że produkt, operacje i wymogi regulacyjne pozostają zgodne".
To problem ruchomego celu. Funkcja, która jest dziś całkowicie zgodna z przepisami, może jutro przekroczyć granicę regulacyjną po pozornie drobnej zmianie operacyjnej. Umowa, która miała sens przy uruchomieniu, może stwarzać tarcia sześć miesięcy później, gdy model biznesowy ewoluuje.
Wyzwaniem nie jest tylko zrozumienie prawa—to zrozumienie, jak przepływają pieniądze, jak płyną dane i kto jest za co odpowiedzialny w czasie rzeczywistym.
"Wiele czasu poświęcam na pracę z zespołami biznesowymi i produktowymi, aby zrozumieć praktyczne szczegóły," wyjaśnia. "To często obszary, w których pojawia się ryzyko prawne. W fintech, szczególnie, nawet małe zmiany operacyjne mogą całkowicie zmienić obraz regulacyjny."
Stereotyp prawników jako przeszkód istnieje nie bez powodu, ale Lois zbudowała swoją praktykę wokół innego podejścia.
"Moją rolą jest zapewnienie jasności w kwestii prawnych i regulacyjnych implikacji ich proponowanych strategii", mówi. "Oceniam, które działania można podjąć natychmiast w ramach bezpiecznych i zgodnych ram. Identyfikuję również obszary wymagające dostosowań i oznaczam inicjatywy, które należy odłożyć, dopóki ryzyko nie zostanie właściwie zarządzane".
Ekonomia jest tak prosta, jak poświęcenie czasu z góry, oszczędzanie znacznych zasobów i ochrona reputacji firmy. Gdy zagrożenia zostaną uwzględnione, projekt idzie do przodu, często silniejszy, niż byłby bez pauzy.
Przeczytaj również: Czy twoje stare tweety mogą cię zwolnić? Prawnik analizuje sprawę Paystack-Ezra Olubi
Zapytaj Lois Iheanyichukwu, czego nauczyły ją spory sądowe o ryzyku, a odpowiedź jest natychmiastowa: "Większość konfliktów nie pochodzi ze złych intencji; pochodzi z niejasności."
Niejasne umowy. Niejasne role. Niedokumentowane decyzje. To tworzy przestrzeń dla nieporozumień, które eskalują od drobnych nieporozumień do pełnoskalowych sporów. To lekcja, która fundamentalnie zmieniła sposób, w jaki podchodzi dziś do ryzyka.
"Skupiam się na jasności z góry, upewniając się, że umowy, obowiązki i procesy są dobrze zdefiniowane. Podkreślam również dokumentację i proaktywną komunikację, aby potencjalne problemy można było rozwiązać, zanim staną się sporami. Chodzi o zapobieganie problemom poprzez staranne planowanie i jasne struktury, a nie reagowanie na nie później."
Gdyby Lois mogła przeprojektować sposób, w jaki startupy współpracują z prawnikami, zmianą byłoby uczynienie prawnika partnerem strategicznym, a nie późniejszą myślą.
"Wczesne zaangażowanie zespołów prawnych pozwala nam pomóc w kształtowaniu struktur, umów i procesów, które skalują się wraz z biznesem," wyjaśnia. "Zachęcałabym również startupy do skupienia się na budowaniu jasnej dokumentacji, definiowaniu obowiązków i osadzaniu zgodności w codziennym podejmowaniu decyzji od samego początku."
Korzyść jest znaczna. Małe problemy nie zamieniają się w poważne kłopoty. Biznes może poruszać się szybko, pozostając jednocześnie chroniony. Względy prawne wspierają wzrost, zamiast go hamować.
Wymaga to jednak zmiany mentalności, zarówno dla startupów, jak i prawników, że czasami najlepszym sposobem na szybsze poruszanie się w fintech jest budowanie na solidnych podstawach.
Post „Konflikty nie pochodzą ze złych intencji, pochodzą z niejasności" – W umyśle prawnego strażnika fintech, Lois Iheanyichukwu po raz pierwszy ukazał się na Technext.

