Po ogłoszeniu Botswany w styczniu, więcej krajów afrykańskich dołącza do tego trendu.Po ogłoszeniu Botswany w styczniu, więcej krajów afrykańskich dołącza do tego trendu.

Cyfrowi Nomadzi: Afryka wchodzi na rynek złotych paszportów, podczas gdy świat zaostrza przepisy

2026/02/14 18:09
10 min. lektury

Na naznaczonym burzami zboczu doliny Roseau w Dominice, tym malutkim karaibskim państwie wyspiarskim, paszport finansuje budowę elektrowni geotermalnej produkującej czystą energię.

W Basseterre na Saint Kitts kiedyś finansował 60–70% dochodów rządowych.

W Valletcie na Malcie przyczynił się do upadku premiera: Joseph Muscat zrezygnował w grudniu 2019 roku w następstwie ujawnień związanych z morderstwem Daphne Caruany Galizii, dziennikarki śledczej zabitej podczas badania korupcji związanej ze złotymi paszportami.

W São Tomé niecałe 100 wniosków w ciągu czterech miesięcy już wywołało nową afrykańską granicę na globalnym rynku obywatelstwa.

To jest „biznes przynależności".

Globalny sektor obywatelstwa za inwestycje (CBI), według firmy badawczej MarketIntelo, został wyceniony na 5,2 miliarda dolarów w 2024 roku, a analitycy prognozują, że osiągnie 12,8 miliarda dolarów do 2033 roku. Choć dane są skąpe, konserwatywne szacunki sugerują, że na całym świecie co najmniej 10 000 osób rocznie ubiega się o drugie obywatelstwo poprzez inwestycje.

Branża migracji inwestycyjnej jest obecnie wielomiliardowym biznesem, a globalne programy łącznie zebrały ponad 20 miliardów dolarów do 2022 roku, napędzając duże wolumeny inwestycji w nieruchomości dla suwerennych państw.

Dla 40 milionów osób na całym świecie, które obecnie identyfikują się jako cyfrowi nomadzi, w tym 18,5 miliona Amerykanów, mobilność stała się klasą aktywów. Ale mobilność to nie tylko wizy. Chodzi o suwerenność i o to, czy samo obywatelstwo stało się zbywalnym instrumentem finansowym.

Pytanie nie brzmi już, czy paszporty można sprzedawać. Chodzi o to, czy ich sprzedaż wzmacnia czy osłabia kraje, które to robią.

Jak obywatelstwo stało się źródłem dochodów

Nowoczesne obywatelstwo za inwestycje rozpoczęło się w 1984 roku, kiedy Saint Kitts i Nevis uruchomiły pierwszy ustrukturyzowany program rok po uzyskaniu niepodległości. Przez dwie dekady pozostawał praktycznie uśpiony, a kraj wydał tylko kilkaset paszportów.

Branża stała się skalowalna około 2006 roku, kiedy model został usprawniiony do procesu trwającego od trzech do sześciu miesięcy: wnioskodawcy wybierają między darowizną dla rządu a zatwierdzoną inwestycją w nieruchomości. Ten szablon rozprzestrzenił się po Karaibach: Dominika, Antigua i Barbuda, Grenada oraz Saint Lucia poszły w ich ślady.

Poza wyspami kilka innych krajów dostrzegło możliwość, jaką oferowały programy migracji inwestycyjnej jako alternatywę – lub bufor – dla turystyki, szczególnie dla krajów, które przyjmowały mniej odwiedzających każdego roku, ale były strategicznie umiejscowione w pobliżu atrakcyjnych globalnych centrów.

W 2007 roku Cypr uruchomił pierwszy program Unii Europejskiej (UE), a Malta poszła w jego ślady w 2014 roku. Turcja weszła do gry w 2018 roku, obniżając cenę do 250 000 dolarów; szybko stał się najbardziej popularnym programem złotych paszportów na świecie.

Po podniesieniu cen minimalna inwestycja w nieruchomości w wysokości 400 000 dolarów w Turcji gwarantuje obecnie obywatelstwo w ciągu trzech do ośmiu miesięcy, pod warunkiem że inwestorzy utrzymają swoją inwestycję przez co najmniej 3 lata. Turcja oferuje bezcłowy dostęp do około 140–150 krajów, w tym do strefy Schengen i Wielkiej Brytanii, co zwiększa jej atrakcyjność.

Małe rozwijające się państwa wyspiarskie dotknięte huraganami, wstrząsami turystycznymi i kryzysem finansowym z 2008 roku postrzegały te programy migracyjne oparte na inwestycjach jako bardzo potrzebny gambit.

W roku fiskalnym 2022/23 przychody z obywatelstwa stanowiły 36,6% produktu krajowego brutto (PKB) Dominiki. Przychody Saint Kitts i Nevis osiągnęły 620 milionów dolarów wschodniokaraibskich (229 milionów dolarów) w 2023 roku, w porównaniu z 543 milionami dolarów wschodniokaraibskich (200,9 miliona dolarów) w 2021 roku.

W tym samym roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przypisał zgromadzone oszczędności z obywatelstwa pomoc Saint Kitts w zmniejszeniu długu publicznego poniżej 60% PKB i złagodzenie wstrząsu pandemicznego.

Po popularności i boomie drugich paszportów – ze względu na bezpieczeństwo i możliwości relokacji, które zapewniały – po pandemii było oczywiste, że obywatelstwo stało się aktywem, który kraje mogą sprzedawać. Ale skala wprowadziła kruchość – i reakcję.

Koszt handlu paszportami

Dokument roboczy MFW ze stycznia 2025 roku wykazał, że programy obywatelstwa za inwestycje podnoszą roczny realny wzrost cen domów o 1,7–2,9 punktu procentowego w krajach, które zezwalają na inwestycje w nieruchomości, a efekty utrzymują się przez ponad dekadę. Jednak poza małymi państwami wyspiarskimi MFW nie stwierdził znaczącego wzrostu łącznych inwestycji krajowych ani długoterminowych dochodów publicznych. Programy dostarczają gotówkę szybko, ale nie zapewniają automatycznie transformacji strukturalnej.

Przyciągają też kontrolę. W 2020 roku Cypr zamknął swój program, który wygenerował ponad 7 miliardów euro (8,3 miliarda dolarów) przychodów, po tym, jak śledztwo Al Jazeera ujawniło paszporty wydane oligarchom i zbiegom; 77 inwestorów zostało później pozbawionych obywatelstwa. W kwietniu 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że program Malty naruszył prawo UE, stwierdzając, że narodowość „nie może być komercjalizowana", ponieważ nadaje obywatelstwo Unii. Malta była ostatnim państwem członkowskim UE prowadzącym taki program.

Presja narastała. W czerwcu 2025 roku wewnętrzna notatka Departamentu Stanu USA oznaczył 36 krajów, w tym pięć jurysdykcji obywatelstwa karaibskiego, jako potencjalne ograniczenia podróży. Do stycznia 2026 roku przetwarzanie wiz imigracyjnych zostało zawieszone dla 75 krajów, w tym 10 państw obywatelstwa za inwestycje, takich jak Antigua i Barbuda.

Dla Karaibów rozliczenie nastąpiło w czasie rzeczywistym. Po skoordynowanej presji UE, Wielkiej Brytanii i USA cztery programy wschodniokaraibskie podpisały memorandum w 2024 roku, podnosząc minimalne progi do 200 000 dolarów i więcej. Traktat nakazał również wymóg fizycznej obecności przez 30 dni w ciągu pierwszych pięciu lat, co pozbawiło nomadów, zagranicznych ekspatów i bogatych inwestorów modelu zerowej rezydencji, który definiował przemysł złotych paszportów karaibskich przez lata.

Saint Kitts stanowi najbardziej dobitne studium przypadku tego, co kosztuje reforma. Przychody spadły o 60% w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2024 roku do 80,7 miliona dolarów po tym, jak kraj podwoił minimalną kwotę inwestycji i zaostrzyły kontrole. MFW prognozował, że dochody z obywatelstwa pozostaną strukturalnie niższe i ostrzegał, że deficyt fiskalny poszerzy się do 11% PKB.

Dyplomatycznie złote paszporty wywołały dylemat, szczególnie dla krajów karaibskich, które coraz bardziej je przyjmowały: zaostrzenie standardów kontroli w celu ochrony bezwizowego dostępu do globalnych centrów i zmniejszenie przychodów. Albo utrzymanie ich luźnych i ryzyko całkowitej utraty dostępu.

Vanuatu nauczyło się tego w trudny sposób, gdy UE na stałe cofnęła swoje przywileje bezwizowe w grudniu 2024 roku, pierwsza taka akcja kiedykolwiek wywołana wyraźnie przez program obywatelstwa.

Lekcje z wielu epizodów w poszukującym duszy świecie stosunków dyplomatycznych i podróży ujawniły jedną prawdę: wartość paszportu nie jest suwerenna. Jest relacyjna i zależy od tego, czy inne kraje akceptują standardy, które kraje ustalają.

Afryka wchodzi na zamykający się rynek

Teraz Afryka wchodzi w branżę migracji inwestycyjnej właśnie w tym punkcie przegięcia.

Egipt stał się pierwszą formalną jurysdykcją obywatelstwa za inwestycje kontynentu w 2019 roku, wymagając od zagranicznych inwestorów minimalnej darowizny w wysokości 250 000 dolarów. Jego paszport oferuje 18 miejsc docelowych bez wiz i umożliwia podróże e-wizowe do około 41 innych krajów na całym świecie – znacznie mniej niż większość krajów karaibskich – ale niesie ze sobą strategiczną przewagę: obywatele egipscy kwalifikują się do amerykańskiej wizy inwestorskiej E-2 na podstawie traktatu, drogi do rezydencji amerykańskiej poprzez kwalifikującą się inwestycję biznesową.

São Tomé i Príncipe uruchomiło swój program w sierpniu 2025 roku za 90 000 dolarów, należący do najniższych na świecie. W ciągu pierwszych czterech i pół miesiąca otrzymało 98 wniosków z 27 narodowości: Rosjanie (22), Chińczycy (17), Niemcy (15), Hindusi (5) i Nigeryjczycy (4). Pierwsze paszporty zostały wydane w styczniu 2026 roku.

Sierra Leone wprowadził program szybkiej ścieżki za 140 000 dolarów w styczniu 2025 roku. A Botswana przygotowuje program inwestycji wpływowych wyceniony na od 75 000 do 90 000 dolarów, potencjalnie należący do najtańszych na świecie.

Nigeria również obserwuje. Ustawa o obywatelstwie za inwestycje przeszła drugie czytanie w Izbie Reprezentantów w marcu 2025 roku, proponując nową klasę obywatelstwa dla zagranicznych inwestorów w rolnictwie, ICT i energii odnawialnej.

Ustawa wymaga poprawki konstytucyjnej i ratyfikacji przez 24 zgromadzenia stanowe – wysoka poprzeczka – ale intencja sygnalizuje, że największa gospodarka Afryki dostrzega strategiczną wartość w tym modelu.

Sygnał popytu od Afrykanów jest już widoczny gdzie indziej. W 2023 roku Nigeryjczycy stanowili 33% wszystkich wniosków do programu Antigui i Barbudy – największa pojedyncza narodowość.

Do pierwszej połowy 2024 roku udział ten spadł do 9%, ponieważ wzrosła liczba chińskich i amerykańskich wnioskodawców, ale liczby bezwzględne odzwierciedlają znaczny afrykański apetyt na drugie paszporty.

Jednak Afryka stoi w obliczu strukturalnej luki w mobilności. Obywatelstwo karaibskie zapewnia bezwizowy dostęp do około 145 miejsc docelowych. Paszport São Tomé oferuje 59. Botswana projektuje około 82. Nigeria, sklasyfikowana na 87. miejscu w indeksie paszportów Henley 2026, oferuje tylko 44.

Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) zapewnia swobodny przepływ przez 15 zachodnioafrykańskich państw członkowskich, próbując ułatwić ruch wewnątrzkontynentalny, ale protokół kontynentalnego swobodnego przemieszczania się Unii Afrykańskiej (UA), przyjęty w 2018 roku, ma tylko cztery ratyfikacje i pozostaje daleko od 15 potrzebnych do wejścia w życie.

Jeśli produktem jest swoboda podróżowania, Afryka sprzedaje słabszą wersję. A przestroga kontynentu wciąż się pojawia: Komory uruchomiły program obywatelstwa w 2008 roku, wydały 52 000 paszportów, straciły około 100 milionów dolarów z powodu złego zarządzania i zobaczyły swojego byłego prezydenta skazanego na dożywocie za korupcję związaną z programem. Nie został ponownie otwarty.

Więc dlaczego w ogóle wchodzić?

Zabezpieczenie nomada

Odpowiedź leży częściowo w tym, kto kupuje i dlaczego.

Wnioski do programów migracji inwestycyjnej stają się popularne ze względu na ich trwałość. W pierwszym kwartale 2025 roku Henley & Partners, globalna firma doradcza ds. obywatelstwa, poinformowała, że przetworzyła o 64% więcej wniosków, głównie napędzanych przez Amerykanów. Niepewność polityczna w kraju sprawiła, że drugie obywatelstwo stało się formą ubezpieczenia. Dla osób o wysokiej wartości netto (HNWI) i rosnącej klasy pracowników niezależnych od lokalizacji, atrakcyjność nie jest już stylem życia, ale ewentualnością.

Ponad 50 krajów oferuje obecnie dedykowane wizy dla cyfrowych nomadów; kilka z nich, nawet w Afryce, zostało wprowadzonych po 2020 roku. Afryka pozycjonuje się jako miejsce docelowe: Kenia uruchomiła wizę dla nomadów w 2024 roku, RPA wprowadziła jedną obejmującą od trzech miesięcy do trzech lat, a miasta takie jak Kapsztad, Nairobi i Lagos budują infrastrukturę pracy zdalnej.

Ale wiza nomada to nie obywatelstwo. To tymczasowe zezwolenie związane z progami dochodowymi. Nie nadaje prawa głosu, rezydencji podatkowej ani przenośności międzypokoleniowej.

Obywatelstwo za inwestycje, dla kontrastu, jest trwałe, dziedziczne i w wielu jurysdykcjach karaibskich nie ma podatków od zysków kapitałowych, majątku ani spadków.

Grenada oferuje wyjątkową dodatkową korzyść: jest jedynym programem karaibskim, którego obywatele mogą uzyskać dostęp do amerykańskiej wizy inwestorskiej E-2, co czyni go ścieżką do rezydencji amerykańskiej za ułamek kosztu amerykańskiej zielonej karty.

Dla cyfrowych nomadów wiza otwiera rozdział. Ale paszport otwiera wyjście.

Programy CBI Afryki mogą dziś nie konkurować pod względem mobilności. Ale jeśli zostaną ustrukturyzowane wokół produktywnych inwestycji – energii odnawialnej, rolnictwa, technologii – zamiast spekulacyjnych nieruchomości, mogą zaoferować coś, z czym model karaibski miał trudności: długoterminową transformację gospodarczą wraz z kapitałem krótkoterminowym.

Biznes „przynależności" i stawki

Napływy inwestycji z globalnych programów CBI i rezydencji za inwestycje (RBI) oszacowano na co najmniej 21,4 miliarda funtów (25,4 miliarda dolarów), według raportu Parlamentu Europejskiego. Afryka wchodzi, gdy Europa wychodzi, a Waszyngton kontroluje. Ekonomia obiecuje kapitał, ale geopolityka grozi ograniczeniem.

Dekada danych z Karaibów oferuje jasną lekcję. Obywatelstwo za inwestycje może finansować elektrownie geotermalne, zmniejszać dług suwerenny i budować mieszkania odporne na klimat. Może również podbijać koszty mieszkaniowe, tworzyć zależność fiskalną i, jeśli zawiedzie nadzór, zniszczyć sam bezwizowy dostęp, który sprawia, że paszport jest wart kupienia.

Dla państw afrykańskich wchodzących obecnie na ten rynek test polega na tym, czy mogą uczyć się zarówno z sukcesów, jak i skandali. Jeśli obywatelstwo jest sprzedawane w celu finansowania rozwoju narodowego, musi zwiększać siłę paszportu, a nie go osłabiać.

W przeciwnym razie biznes przynależności staje się wyścigiem na dno, gdzie krótkoterminowe dochody dzisiejsze niszczą swobodę podróżowania jutra.

W epoce mobilności jako siły jest to ryzyko, na które żaden kraj nie może sobie pozwolić.

Co myślisz o tym wydaniu i co chciałbyś przeczytać następnym razem o cyfrowych nomadach? Podziel się swoimi przemyśleniami i pomysłami z nami tutaj.

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.