Sędzia Federalnego Sądu Apelacyjnego w Waszyngtonie wydał ostre zdanie odrębne w sprawie dotyczącej trwającego konfliktu między głównym sędzią Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Kolumbii, sędzią Jamesem Boasbergiem, a dwoma sędziami sądu apelacyjnego mianowanymi przez prezydenta Donalda Trumpa.
Sprawa dotyczy trwającej batalii o nakaz sądowy wydany przez Boasberga w kwietniu 2025 roku, żądający zawrócenia każdego samolotu wysyłającego migrantów ze Stanów Zjednoczonych do więzienia CECOT w Salwadorze. Nakaz został rzekomo zignorowany przez administrację Trumpa. Boasberg spędził ostatni rok próbując przeprowadzić postępowanie mające na celu ustalenie, kto podjął decyzję o zignorowaniu nakazu sądowego, aby móc pociągnąć ich do odpowiedzialności za obrazę sądu.
Dwukrotnie sędziowie sądu apelacyjnego mianowani przez Trumpa zarządzili „wstrzymanie" i próbowali odrzucić sprawę. We wtorek wydali kolejne orzeczenie żądające odrzucenia sprawy, twierdząc, że Boasberg przekroczył swoje uprawnienia, gdy rozpoczął „inwazyjne" postępowanie w sprawie obrazy sądu.
Twierdzą, że ponieważ śledztwo w sprawie obrazy sądu nie przyniosło żadnych rezultatów, dochodzenie powinno zostać całkowicie zakończone. Powodem, dla którego dochodzenie nie przyniosło rezultatów, jest to, że ci sami sędziowie wydali dwa nakazy wstrzymania, zawieszając sprawę na 363 dni.
W swoim zdaniu odrębnym sędzia Michelle Childs wyjaśniła, dlaczego obraza sądu jest nie tylko wykroczeniem publicznym, ale także przestępstwem i powinna być tak traktowana.
„W wielu formach, w jakich może być popełniona, obraza degraduje władzę, którą Lud, poprzez swoją Konstytucję i Kongres, nadał sądom federalnym. Bez uprawnień dotyczących obrazy sądu, rządy prawa są iluzją, teorią opartą na ruchomych piaskach. Obraza obraża nie tylko autorytet któregokolwiek sędziego poddanego takim naruszeniom, ale także obraża nasz system rządzenia. Zajmowanie się obrazą jest zatem odpowiedzialnością, która stanowi integralną część obowiązku sądu interpretowania i stosowania praw rządzonych" – napisała Childs.
Wyjaśniła, że twierdzenie jej kolegów, że misja ustalania faktów się zakończyła i że Boasberg przekroczył uprawnienia tak wcześnie w procesie, nie ma uzasadnienia.
„Nie możemy surowo oceniać wczesnych działań sądu procesowego w takim postępowaniu, ponieważ obraza sądu nie jest rozpatrywana dla próżności sądu okręgowego; jest to robione w celu zachowania i egzekwowania naszego prawa" – napisała Childs.
Argumentowała, że to jej koledzy przekroczyli swoje uprawnienia.
„Tutaj, niestety, przekroczyliśmy granice w orzekaniu o tej równowadze interesów" – powiedziała Childs.
Wyjaśniła, że nawet nie podejmują decyzji dotyczącej ustaleń czy wyroku za obrazę; próbują jedynie powstrzymać śledztwo.
„Zamiast tego, badamy nakaz tymczasowy sądu okręgowego, który niezależnie od swoich orzeczeń w sprawie podstawowej, po prostu próbuje zrozumieć wydarzenia jednego weekendu w marcu, w tym działania, które mogły doprowadzić do umyślnego naruszenia jednego z jego nakazów" – napisała.
Następnie zadała cios.
„Zamiast właściwie odrzucić obecną petycję o zakończenie dochodzenia faktycznego sądu okręgowego, większość ustaliła, że dalsze fakty nie są potrzebne, ponieważ, jako kwestia prawa, rzekomi sprawcy obrazy po prostu nie mogli popełnić obrazy" – napisała Childs. „Czyniąc to, większość udaremniła nieodłączne i ustawowe uprawnienia sądu okręgowego i zrobiła to w sposób, który wpłynie nie tylko na te postępowania w sprawie obrazy, ale również odbije się echem w przyszłych postępowaniach przeciwko wszystkim stronom procesowym. Teraz każda strona procesowa może argumentować, na podstawie swojej preferowanej interpretacji nakazu sądowego, że nie popełniła obrazy, zanim jeszcze zostaną podjęte ustalenia dotyczące obrazy. A teraz, w każdym wyzwaniu, gdzie można machać różdżką podziału władzy, Rząd wie, że może złożyć petycję do tego sądu o nakaz sądowy, aby uwolnić się od takich postępowań. Nie mogę zgodzić się z podejściem, które ustanawia taki precedens."
Zakończyła mówiąc: „Nie ma wątpliwości, że może być wiele do obawiania się w dochodzeniu faktycznym dotyczącym działań potencjalnych sprawców obrazy, którzy mogli zignorować nakaz sądowy. Jednak nie oznacza to, że ten sąd musi interweniować, aby zakończyć sprawę karną, zanim się rozpocznie, nawet w przypadku Władzy Wykonawczej."
